spoon

Zupa krem z brokuła i porów

Nie polecamMoże byćOKBardzo dobreZnakomite (Brak głosów)
Loading...
5

Category : !Wszystkie przepisy, obiady, zupy

No i stało się, poklikałem i bloga postawiłem… dzięki inspiracji koleżanki wege blogerki. A co tam. Trzeba się dzielić…

Na początek obiadowo zupowo.

Składniki:

– 1 duży brokuł
– 3 duże pory
– 3 łyżki masła
– 3 łyżeczki suszonego tymianku
– 1 litr bulionu warzywnego
– 3 jajka na twardo
– rzeżucha lub Twoje ulubione kiełki

Obierz oraz umyj dokładnie brokuł oraz pory. Brokuła podziel na różyczki, a z porów odetnij ciemnozieloną część, pozostałą białą oraz jasnozieloną pokrój w plasterki.
W dużym głębokim rondlu rozpuść masło, dodaj pora oraz tymianek oraz smaż, aż por zmięknie (7-8 minut).
Odłóż 2 łyżki uduszonych porów, a do rondla dołóż brokuła oraz wlej 3/4 objętości bulionu. Gotuj na mniejszym ogniu 8-10 minut. Po tym czasie zupę ostrożnie zmiksuj na krem, dodając więcej bulionu, jeśli jest za gęsta.
Dopraw solą oraz pieprzem. Przelej do miseczek oraz każdą udekoruj odłożonym duszonym porem, jajkiem i kiełkami.

Smacznego!

P.S.

Tam w tle widać koanapeczki z wege smalcem i kurkami 🙂

Print Friendly

Comments 5 komentarzy

Bardzo ciekawy przepis 🙂

Mi się na przykład blog podoba bardzo. Bardzo interesujące przepisy umieszczono w nim. Niestety brak potrzebnych elementów, a zwłaszcza talentu kucharskiego przymusza mnie do pozostania li tylko z cieknącą tu i ówdzie śliną aż do pojawienia się mojej Umiłowanej Małżonki, obdarzonej przez Bozię bardzo dobrym wyczuciem w sprawach gotowania. Życzę autorowi rozwoju bloga i szczęścia w życiu rodzinnym i osobistym.
Pozdrawiam, a żegnając się z wege-obywatelami i obywatelkami, przytaczam przecudne motto życiowe niejakiego Otella z warszawskiej Pragi, które po nieznacznym sparafrazowaniu brzmi:
„Wstaję rano, robię przedziałek i mam fajrant”…aby gotować 😉

Wege Facet

Dziękuję Wege-Pawełku za ten piękny krasomówczy komentarz. Niech na tym wygnaniu bez Ukochanej Obdarowanej Talentem w Sprawach Gotowania nie będzie ci smutno.

Pawle, ja myślę, że Ty możesz się tu od Wege-Faceta trochę poduczyć w kulinarnych kwestiach, co by kiedyś zaskoczyć swoją małżonkę, taką zupą na przykład:)))

PaniKanko, dobra rada dla mnie dyletanta i brakoroba kulinarnego. Ja jako niebieski ptak kuchennych galimatiasów przyrzekam, że wezmę Twą radę do mego posłusznego obywatelskiego serca i jednocześnie oświadczam wszem i wobec, że wymyślone przed chwilą przez moje odurzone głupotą alter ego hasło: „A tera pora na zupę z pora i brokułów” stanie się moją myślą przewodnią na dzień dzisiejszy, a nawet pojutrzejszy;)

Post a comment


Follow

Otrzymuj każdy nowy wpis na swoją skrzynkę e-mail.

Join other followers: